czwartek, 16 lipca 2015

Rozdział 2

Daisy
Spojrzałam z ukosa w stronę mężczyzny. Przynajmniej dla mnie, będzie to dziwne mówiąc mężczyźnie, że jestem dziewicą. Nie wiedziałam jak zareaguje. W liceum, każda dziewczyna chwaliła, się jak to straciła dziewictwo. Zazwyczaj zapominały z kim, straciły swoją cnotę. Zawsze czekałam i chyba nadal czekam na tego jedynego.
- Nie utrzymuje. - mój głos się, lekko załamał. Pan Payne spojrzał na mnie sceptycznie. Pokręciłam głową, patrząc na swoje uda.
- Dobrze. Ile minęło czasu, odkąd ostatni raz, uprawiała Pani seks? - uśmiechnął się łobuzersko, patrząc na mój biust.
- Jestem dziewicą. - wypaliłam i nagle moje dłonie stały się bardzo interesujące. Moja twarz za pewne była, cała purpurowa.
- Ty co?! - prawie krzyknął, a jego źrenice się rozszerzyły. Podniosłam swój wzrok i popatrzyłam na lekarza.
- Nie karz, mi tego powtarzać. - wymamrotałam, patrząc błagalnie w jego stronę.
- Okay. - zaczął panicznie rozglądać się po pokoju.
- Może przejść dalej? - pytam pocierając dłońmi o uda. Moje ręce, strasznie zaczęły się pocić.
- Oczywiście. - powiedział szybko. - Rozbierz się od pasa w dół i możesz ubrać tą koszulę, co leży na krzesełku za parawanem. Wstałam i szybkim krokiem poszłam za parawan. Ściągnęłam kurtkę, buty i skarpetki, po chwili doszły do tego spodnie i majtki. Założyłam tą zwaną "koszulę", która była biała i prześwitująca. Wyszłam za parawanu i chrząknęłam zwracając uwagę, ginekologa. Jego oczy niebezpiecznie rozbłysły. Usiadłam na krzesełku do badań. Pan Payne usiadł na przeciwko mnie.
- Połóż się na wznak, a stopy połóż na tych stopach na końcu fotela. A i jeszcze proszę, podciągnąć koszulkę pod żebra. - popatrzyłam na niego, lekko przestraszona lecz szybko pokręciłam głową i zrobiłam to co kazał lekarz. Usłyszałam jak lekarz wciąga, głośno powietrze. Zamknęłam oczy i zaczęłam myśleć o czymś innym, tak jakby mnie tu nie było.

***

Liam
Z gabinetu po niecałych dwóch godzina wyszła, Alex. Wysoka blondynka która przychodzi tu regularnie. Poszedłem za nią i zawałem swoją kolejną pacjentkę.
- Daisy Clifford! - krzyknąłem i zamknąłem za sobą drzwi. Z szafki wyciągnąłem jej kartę. Lekko uniosłem oczy i zobaczyłem anioła. Tak piękną i zgrabną brunetkę o czekoladowych oczach. Rozglądała się po gabinecie i nagle zrozumiałem, że jest tu pierwszy raz i, że będę musiał przeprowadzić normalne badanie, a nie jak przed chwilą.
- Usiądź. - wskazałem dłonią na miejsce naprzeciwko mnie. Znów spojrzałem, na jej kartę, pisało na niej, że ma dwadzieścia lat i uczęszcza na studia. Na chwilę obecną nie zwracałem na niej uwagi, byłem zapatrzony w jej kartę. Usłyszałem chrząknięcie z jej strony. Spojrzałem w jej stronę, zamglonym wzrokiem, kiwnąłem głową na znak, że może powiedzieć, to co chciała.
- Przepraszam bardzo, ale dlaczego, kurwa musiałam tak długo czekać na tę, jebaną wizytę. Byłam umówiona na czternastą, a jest już prawie szesnasta do chuja! Nie żeby coś, ale w tym czasie przyjął Pan tylko, jedną jebaną pacjentkę, a kolejki są jeszcze dłuższe! - krzyknęła, a mnie zmroziło.

Zadziorna lubię, takie. 

Pokręciła głową, jakby miało ją to uspokoić.
- Czy możemy, przejść do pytań i zrobić w końcu te badania kontrolne?
- Oczywiście. - odpowiedziałem nadal zaskoczony. Uśmiechnąłem się szelmowsko i oparłem o parcie krzesełka. - Więc najpierw zadam Pani kilka pytań, a potem przejdziemy do dalszej części badania.
- Dobrze. - powiedziała i oparła się o oparcie krzesełka.
- Kiedy skończyła się Pani ostatnia miesiączka? - biorę do ręki długopis i nachylam się nad jej kartą.
- W tamtą sobotę. - odpowiedziała bawiąc się swoimi dłońmi.
- Dobra. Czy krwawienia są regularne i obfite? - pytam patrząc prosto w jej, czekoladowe oczy.
- Regularne co 28 dni i nie obfite. - zarumieniła się. Boże ale ona piękna.
- Miała Pani jakieś operacje w okolicach narządów rodnych?
- Nie.
- Dolegliwości w okolicach intymnych? Pieczenie, swędzenie... - nagle przerwała mi odpowiedzią.
- Nie. - odpowiedziała szybko.
- Ostatnie pytanie. Jak często utrzymuje Pani kontakty seksualne? - spojrzałem na nią uważnie. Zarumieniła się.
- Nie utrzymuje. - jej głos się lekko załamał. Spojrzałem na nią sceptycznie.
- Dobrze. Ile minęło czasu, odkąd ostatni raz, uprawiała Pani seks? - uśmiechnąłem się łobuzersko, patrząc na jej dekolt.
- Jestem dziewicą. - moje oczy wyglądały jak pięciozłotówki.

Przede mną, siedziała dziewica z krwi i kości. 

środa, 1 lipca 2015

Rozdział 1

Daisy
Wstałam tego ranka, dosyć wcześnie. Rozciągnęłam moje górne kończyny, rozglądając się po pokoju. Jeśli chciałam zdążyć na wykład, musiałam natychmiastowo pójść do łazienki i ogarnąć się. Dlatego szybko zaczęłam kierować się w stronę mojej garderoby, wybrałam czystą czarną koronkową bieliznę oraz czarne spodnie i białą bokserkę. Zamknęłam za sobą drzwi od łazienki i odłożyłam ciuchy na szafkę koło umywali. Zdjęłam moją obecną piżamę, czyli zadurzą na mnie koszulkę mojego brata, z logiem jakiegoś zespołu i białe koronkowe majtki. Wrzuciłam to do kosza na brudy, stojącego obok drzwi. Szybko weszłam pod prysznic i odkręciłam gorącą wodę, na gąbkę nalałam trochę mojego ulubionego żelu pod prysznic o zapachu wanilii. Umyta i ubrana w bieliznę stanęłam przed umywalką i zaczęłam od wypłukania ust i umycia zębów, a potem standardowo nałożyła na twarz lekki makijaż. Szybko ubrałam na siebie wybrane ubranie i podwinęłam nogawki spodni. Wyszłam z pomieszczenia i sprawdziłam godzinę w telefonie z ulgą stwierdziła, że zostało mi jeszcze pół godziny, ale i tak szybkim krokiem znów weszłam do garderoby i wzięłam moją ulubioną skórzaną kurtkę i czarne botki. Z szafki nocnej zabrałam okulary przeciwsłoneczne i mojego złotego iPhona. Zbiegłam na dół, witając się z moją współlokatorką.
- Cześć Clark. - uśmiechnęłam się przyjaźnie w jej stronę. Stanęłam przed lodówką biorąc z niej mój ulubiony jogurt.
- Hej. - popatrzyła na mnie i znów spojrzała na swojego MacBook'a. Wzruszyłam ramionami, zabierając po drodze kluczyki od mojego ukochanego auta, które dostałam na moje osiemnaste urodziny. - Wrócę trochę później.
- Czemu? - spojrzała w moją stronę.
- Jestem umówiona u ginekologa. - zarumieniłam się i pewnie wyglądałam jak burak.
- Powodzenia. - krzyknęła jeszcze, gdy zamykałam drzwi. Na podjeździe stało moje auta. Moje ukochane audi r8.

***

Siedziałam jak na szpilkach, patrząc na wszystkie osoby w klinice. Przeważały tu kobiety, większość to blondynki. Patrzyły na mnie z ukosa, chyba dlatego, że jestem brunetką. Wzruszyłam ramionami, wyciągając z kieszeni telefon i spojrzałam na telefon, byłam umówiona godzinę temu do ginekologa, ale coś mu chyba wypadło, albo ktoś siedzi tam o godzinę za długo. Ze złością, zaczęłam przeglądać jakieś portale, by, zabić jakoś czas czekania na wizytę. Patrzyłam jak drzwi z naprzeciwka, otwierają się i wychodzi jakaś blondynka. Spojrzałam na tabliczkę na której widniało

Dentysta, Niall Horan. 

Widziałam jak, blondynka poprawia swoje włosy, a blondyn zapina rozporek. O boże. Patrzyłam z obrzydzeniem w ich stronę. Na innych drzwiach wypisane były takie tabliczki jak

Chirurg, Zayn Malik
Masażysta, Harry Styles
Rehabilitant, Louis Tomlinson

Gdy przeczytałam ostatnie z moich ust wyleciało prychnięcie. No proszę was. Nagle drzwi po mojej prawej stronie się otworzyły i usłyszałam
- Daisy Clifford! - krzyknął jak mniemam ginekolog, wstałam z gracją z krzesełka i spojrzałam w tamtą stronę z utęsknieniem. Otworzyłam mahoniowe drzwi i ujrzałam gabinet lekarski. Pomieszczenie było w kolorze białym. Po lewej stronie było krzesło do badań, a obok stał parawan za którym pacjentka mogłaby się przebrać. Na przeciwko mnie stało, czyli na samym środku stało biurko zrobione z ciemnego drewna, a za nim siedział przystojny mężczyzna. Brązowe włosy miał lekko postawione, jego twarz zdobił lekki zarost i z tego co widziałam miał czekoladowy kolor oczu.
- Usiądź. - wskazał ręką na miejsce na przeciwko niego. Ani razu jeszcze na mnie nie spojrzał. Chrząknęłam dosyć głośno tak, że zwrócił swój wzrok w moją stronę. Kiwnął głową, jakby potwierdzając, że mogą coś powiedzieć.
- Przepraszam bardzo, ale dlaczego, kurwa musiałam tak długo czekać na tę, jebaną wizytę. Byłam umówiona na czternastą, a jest już prawie szesnasta do chuja! Nie żeby coś, ale w tym czasie przyjął Pan tylko, jedną jebaną pacjentkę, a kolejki są jeszcze dłuższe! - pokręciłam głową, jakby to miało sprawić, że się uspokoję. - Czy możemy, przejść do pytań i zrobić w końcu te badanie kontrolne?
- Oczywiście. - odpowiedział nadal zaskoczony. Nagle ni z owego, uśmiechnął się szelmowsko opierając się o swój fotel. - Więc najpierw zadam pani kilka pytań, a potem będzie dalsza część.
- Dobrze. - wzruszyłam ramionami, opierając się o oparcie fotela i zakładając nogę na nogę.
- Kiedy skończyła się Pani ostatnia miesiączka? - pyta, biorąc do ręki długopis i przykładając go do mojej karty jak się nie mylę.
- W tamtą sobotę. - mówię zaczynając robić kółka kciukami. Patrzyłam jak notuje moją odpowiedź.
- Dobra. Czy krwawienia są regularne i obfite? - pyta wwiercając we mnie swoje czekoladowe spojrzenie.
- Regularnie co 28 dni i nie obfite. - moja twarz pewnie wygląda jak pomidor.
- Miała Pani jakieś operacje w okolicach narządów rodnych?
- Nie.
- Dolegliwości w okolicach intymnych? Pieczenie, swędzenie...
- Nie. - przerywam mu szybko
- Ostatnie pytanie. Jak często utrzymuje Pani kontakty seksualne? - pyta patrząc uważnie na mnie. Zarumieniłam się głęboko.

Bo jak mam mu powiedzieć, że w wieku dwudziestu lat, nadal jestem dziewicą?!