Spojrzałam z ukosa w stronę mężczyzny. Przynajmniej dla mnie, będzie to dziwne mówiąc mężczyźnie, że jestem dziewicą. Nie wiedziałam jak zareaguje. W liceum, każda dziewczyna chwaliła, się jak to straciła dziewictwo. Zazwyczaj zapominały z kim, straciły swoją cnotę. Zawsze czekałam i chyba nadal czekam na tego jedynego.
- Nie utrzymuje. - mój głos się, lekko załamał. Pan Payne spojrzał na mnie sceptycznie. Pokręciłam głową, patrząc na swoje uda.
- Dobrze. Ile minęło czasu, odkąd ostatni raz, uprawiała Pani seks? - uśmiechnął się łobuzersko, patrząc na mój biust.
- Jestem dziewicą. - wypaliłam i nagle moje dłonie stały się bardzo interesujące. Moja twarz za pewne była, cała purpurowa.
- Ty co?! - prawie krzyknął, a jego źrenice się rozszerzyły. Podniosłam swój wzrok i popatrzyłam na lekarza.
- Nie karz, mi tego powtarzać. - wymamrotałam, patrząc błagalnie w jego stronę.
- Okay. - zaczął panicznie rozglądać się po pokoju.
- Może przejść dalej? - pytam pocierając dłońmi o uda. Moje ręce, strasznie zaczęły się pocić.
- Oczywiście. - powiedział szybko. - Rozbierz się od pasa w dół i możesz ubrać tą koszulę, co leży na krzesełku za parawanem. Wstałam i szybkim krokiem poszłam za parawan. Ściągnęłam kurtkę, buty i skarpetki, po chwili doszły do tego spodnie i majtki. Założyłam tą zwaną "koszulę", która była biała i prześwitująca. Wyszłam za parawanu i chrząknęłam zwracając uwagę, ginekologa. Jego oczy niebezpiecznie rozbłysły. Usiadłam na krzesełku do badań. Pan Payne usiadł na przeciwko mnie.
- Połóż się na wznak, a stopy połóż na tych stopach na końcu fotela. A i jeszcze proszę, podciągnąć koszulkę pod żebra. - popatrzyłam na niego, lekko przestraszona lecz szybko pokręciłam głową i zrobiłam to co kazał lekarz. Usłyszałam jak lekarz wciąga, głośno powietrze. Zamknęłam oczy i zaczęłam myśleć o czymś innym, tak jakby mnie tu nie było.
***
Liam
Z gabinetu po niecałych dwóch godzina wyszła, Alex. Wysoka blondynka która przychodzi tu regularnie. Poszedłem za nią i zawałem swoją kolejną pacjentkę.
- Daisy Clifford! - krzyknąłem i zamknąłem za sobą drzwi. Z szafki wyciągnąłem jej kartę. Lekko uniosłem oczy i zobaczyłem anioła. Tak piękną i zgrabną brunetkę o czekoladowych oczach. Rozglądała się po gabinecie i nagle zrozumiałem, że jest tu pierwszy raz i, że będę musiał przeprowadzić normalne badanie, a nie jak przed chwilą.
- Usiądź. - wskazałem dłonią na miejsce naprzeciwko mnie. Znów spojrzałem, na jej kartę, pisało na niej, że ma dwadzieścia lat i uczęszcza na studia. Na chwilę obecną nie zwracałem na niej uwagi, byłem zapatrzony w jej kartę. Usłyszałem chrząknięcie z jej strony. Spojrzałem w jej stronę, zamglonym wzrokiem, kiwnąłem głową na znak, że może powiedzieć, to co chciała.
- Przepraszam bardzo, ale dlaczego, kurwa musiałam tak długo czekać na tę, jebaną wizytę. Byłam umówiona na czternastą, a jest już prawie szesnasta do chuja! Nie żeby coś, ale w tym czasie przyjął Pan tylko, jedną jebaną pacjentkę, a kolejki są jeszcze dłuższe! - krzyknęła, a mnie zmroziło.
Zadziorna lubię, takie.
Pokręciła głową, jakby miało ją to uspokoić.
- Czy możemy, przejść do pytań i zrobić w końcu te badania kontrolne?
- Oczywiście. - odpowiedziałem nadal zaskoczony. Uśmiechnąłem się szelmowsko i oparłem o parcie krzesełka. - Więc najpierw zadam Pani kilka pytań, a potem przejdziemy do dalszej części badania.
- Dobrze. - powiedziała i oparła się o oparcie krzesełka.
- Kiedy skończyła się Pani ostatnia miesiączka? - biorę do ręki długopis i nachylam się nad jej kartą.
- W tamtą sobotę. - odpowiedziała bawiąc się swoimi dłońmi.
- Dobra. Czy krwawienia są regularne i obfite? - pytam patrząc prosto w jej, czekoladowe oczy.
- Regularne co 28 dni i nie obfite. - zarumieniła się. Boże ale ona piękna.
- Miała Pani jakieś operacje w okolicach narządów rodnych?
- Nie.
- Dolegliwości w okolicach intymnych? Pieczenie, swędzenie... - nagle przerwała mi odpowiedzią.
- Nie. - odpowiedziała szybko.
- Ostatnie pytanie. Jak często utrzymuje Pani kontakty seksualne? - spojrzałem na nią uważnie. Zarumieniła się.
- Nie utrzymuje. - jej głos się lekko załamał. Spojrzałem na nią sceptycznie.
- Dobrze. Ile minęło czasu, odkąd ostatni raz, uprawiała Pani seks? - uśmiechnąłem się łobuzersko, patrząc na jej dekolt.
- Jestem dziewicą. - moje oczy wyglądały jak pięciozłotówki.
Przede mną, siedziała dziewica z krwi i kości.
- Daisy Clifford! - krzyknąłem i zamknąłem za sobą drzwi. Z szafki wyciągnąłem jej kartę. Lekko uniosłem oczy i zobaczyłem anioła. Tak piękną i zgrabną brunetkę o czekoladowych oczach. Rozglądała się po gabinecie i nagle zrozumiałem, że jest tu pierwszy raz i, że będę musiał przeprowadzić normalne badanie, a nie jak przed chwilą.
- Usiądź. - wskazałem dłonią na miejsce naprzeciwko mnie. Znów spojrzałem, na jej kartę, pisało na niej, że ma dwadzieścia lat i uczęszcza na studia. Na chwilę obecną nie zwracałem na niej uwagi, byłem zapatrzony w jej kartę. Usłyszałem chrząknięcie z jej strony. Spojrzałem w jej stronę, zamglonym wzrokiem, kiwnąłem głową na znak, że może powiedzieć, to co chciała.
- Przepraszam bardzo, ale dlaczego, kurwa musiałam tak długo czekać na tę, jebaną wizytę. Byłam umówiona na czternastą, a jest już prawie szesnasta do chuja! Nie żeby coś, ale w tym czasie przyjął Pan tylko, jedną jebaną pacjentkę, a kolejki są jeszcze dłuższe! - krzyknęła, a mnie zmroziło.
Zadziorna lubię, takie.
Pokręciła głową, jakby miało ją to uspokoić.
- Czy możemy, przejść do pytań i zrobić w końcu te badania kontrolne?
- Oczywiście. - odpowiedziałem nadal zaskoczony. Uśmiechnąłem się szelmowsko i oparłem o parcie krzesełka. - Więc najpierw zadam Pani kilka pytań, a potem przejdziemy do dalszej części badania.
- Dobrze. - powiedziała i oparła się o oparcie krzesełka.
- Kiedy skończyła się Pani ostatnia miesiączka? - biorę do ręki długopis i nachylam się nad jej kartą.
- W tamtą sobotę. - odpowiedziała bawiąc się swoimi dłońmi.
- Dobra. Czy krwawienia są regularne i obfite? - pytam patrząc prosto w jej, czekoladowe oczy.
- Regularne co 28 dni i nie obfite. - zarumieniła się. Boże ale ona piękna.
- Miała Pani jakieś operacje w okolicach narządów rodnych?
- Nie.
- Dolegliwości w okolicach intymnych? Pieczenie, swędzenie... - nagle przerwała mi odpowiedzią.
- Nie. - odpowiedziała szybko.
- Ostatnie pytanie. Jak często utrzymuje Pani kontakty seksualne? - spojrzałem na nią uważnie. Zarumieniła się.
- Nie utrzymuje. - jej głos się lekko załamał. Spojrzałem na nią sceptycznie.
- Dobrze. Ile minęło czasu, odkąd ostatni raz, uprawiała Pani seks? - uśmiechnąłem się łobuzersko, patrząc na jej dekolt.
- Jestem dziewicą. - moje oczy wyglądały jak pięciozłotówki.
Przede mną, siedziała dziewica z krwi i kości.